Jesienny melanż w mojej pracowni

Jesienny melanż w mojej pracowni

Szykuje się nowa kolekcja na chłodniejsze dni. Będzie melanżowo, cokolwiek to znaczy, wygodnie i ciepło, ale i bardzo kobieco. Zacznie się od dwóch kolorów: zieleni i dżinsowych niebieskości, a potem postaram się zaszaleć z innymi barwami. Wszystko zależy od marzeń klientek.  Kombinezon i sukienka są już prawie gotowe, teraz przyszła pora, aby skroić płaszcz.

Dojrzałam do ważnej decyzji. W tym sezonie zrezygnowałam z poszukiwania szwalni do współpracy. Szyję sama moje projekty. Pozwoli to moim ubraniom zachować duszę a mnie dopracować każdy szczegół. Ale – co najważniejsze – umożliwi dostosowanie się do indywidualnych zamówień, szczególnie dotyczących rozmiaru.

Każda z nas jakiś nosi: S, M, L, XL, XXL. Niestety w każdym sklepie pasuje na nas inny rozmiar. Jednak brak standaryzacji rozmiarów nie jest największym problemem.

Ujęcie naszych wymiarów w kilka kategorii zakłada, że wszystkie mamy takie same proporcje. A to nieprawda. Jesteśmy cudownie różne. Mamy biusty przeciętne, duże lub dziewczęce, pupy wąskie, odstające i szerokie. Jesteśmy niskie, średnie i wysokie. Dlatego wszystkie nogawki są dla nas albo za długie, albo za krótkie a L-ka jest za szeroka w biodrach, mimo że idealnie leży w biuście.

 

Jeśli podasz mi swoje wymiary, uszyję zaprojektowany przeze mnie model na Twoją sylwetkę. Możliwe będą także drobne korekty względem projektu, takie jak np. długość spódnicy.



2 thoughts on “Jesienny melanż w mojej pracowni”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *